Teraz jest 10 kwi 2020, 01:33




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 15 lut 2013, 12:35 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 528
Lokalizacja: Częstochowa
Najnowsza książka wydana przez Muzeum Częstochowskie przy współpracy z Archiwum Państwowym w Częstochowie. W pierwszej części zapisków Jana Szuberta znajdziemy ciekawe fragmenty dotyczące walk oddziałów powstańczych 1863 - Sosnowiec, Olkusz, Pieskowa Skała, Ojców itd. Czyta się bardzo dobrze, tym bardziej że tekst został wzbogacony o wyjaśnienia. Cena 32 PLN (w Miejskim Centrum Informacji Turystycznej) http://czestochowa.gazeta.pl/czestochow ... riusz.html


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 lut 2014, 18:20 

Dołączył(a): 27 sty 2014, 19:51
Posty: 2
Witam !
Bardzo mnie interesuje przebieg Powstania Styczniowego w regionie ... Niestety nie udało mi się dotrzeć do książki - zapisków Jana Szuberta ( nawet w bibliotece nie ma tej pozycji )... Czy mógłbym zapytać, jeśli chodzi o przebieg walk w Sosnowcu - czy są w tych zapiskach podane jakieś fakty, które uzupełniały by dotychczasowe źródła dotyczące bitwy o dworzec i komorę celną ...?


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 05 lut 2014, 09:19 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 528
Lokalizacja: Częstochowa
Z tego co pamiętam nakład był niewielki. Zajrzę w książce do części dot. walk w Zagłębiu.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 lut 2014, 11:48 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 528
Lokalizacja: Częstochowa
Na życzenie fragment dotyczący ataku na teren Zagłębia: "(S. 21) Pieskowa Skała i Ojców uczyniły na mnie imponujące wrażenie. Wszędzie ruch, mnóstwo ludzi, koni, wozów i pojazdów. Cały Ojców - jeden obóz. Musztry, warty, ogniska, nad którymi wiszą na żerdziach kotły; w budynkach napchanych ludźmi, jak w beczkach śledzi, gwar, zaduch nie do wytrzymania. Właśnie do takiego budynku, "Hotelu Łokietka" wpakowano nasz pluton, pierwszym zwany. (...) Trzeciego dnia wieczorem dał się słyszeć w sali głos naszego dowódcy, Grekowicza, który zapisywał posiadających broń palną, zapytując zarazem, kto ma zamiar iść na (s. 22) ochotnika do Sosnowic (czyli Sosnowca) dla rozbrojenia straży pogranicznej. Miałem wtedy doskonałą dubeltówkę, jaką mi podarował jakiś leśnik (...). Opanowany przy tym jak i inni brawurą, zapisałem się na ten pierwszy chrzest bojowy. (...) Zaraz też następnego dnia wyruszyliśmy z Ojcowa, nie wiedząc, czy wszyscy doń powrócimy. Szliśmy na Olkusz, Sławków a dostawszy się do kolei, powsiadaliśmy do wagonów towarowych, w których żółwim krokiem podwieziono nas prawie pod samą stację. Była już blisko północ, kiedy po wyjściu z wagonów, rozstawieni w szeregi, jeden za drugim na dystans strzału z broni myśliwskiej, a w nich jeden od drugiego na dziesięć kroków, z odwiedzionymi kurkami, podchodziliśmy od strony Dąbrowy wprost ku komorze. Kawaleria, kosynierzy i pozostali strzelcy za nami idący obeszli komorę bokiem i stanęli pod lasem od strony Katowic, skąd miała kawaleria zawracać uciekających, a strzelcy przyjść nam z pomocą w razie potrzeby. Gdy nasz pierwszy szereg zbliżył się nie więcej jak na sto kroków, rozległo się głośne ... Stój! Kto idzie? ... I sypnęły się kule, świszcząc w powietrzu i bzycząc koło uszów ... - Kłaść się na ziemi! - krzyknął idący tuż obok mnie p. Grekowicz. Strzały ucichły. Zerwawszy się z ziemi, z wrzaskliwym "hura!" pobiegliśmy do budynku zwanego komorą. Nikogo przed nim nie było już; wszyscy weszli do środka, pozamykawszy za sobą drzwi. Jeden tylko, podobno Polak, ze straży komorowej, jak mi mówiono, nie zdążył ujść i został porąbany na placu. Oblężeni poczęli strzelać z okien, oblegający tłuc szyby. (...) Było wszakże kilku rannych, bo nawet sam Cieszkowski, dowodzący wówczas kosynierami; nie wiadomo mi tylko, czy byli zabici. Cieszkowski miał rękę przestrzeloną, na (s. 23) temblaku, więc zachęcał tylko do wdarcia się do wnętrza budynku. Niełatwym to jednak było, drzwi nie ustępowały pod naporem siły kilku ludzi, trzeba je było porąbać , ale nie mieliśmy ze sobą żadnego odpowiedniego narzędzia." CDN.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 lut 2014, 13:06 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 528
Lokalizacja: Częstochowa
Zaczęło się przerzedzać, jedni rozbiegli się po stajniach, wyprowadzając konie "objezdczyków", biorąc tych ostatnich pod konwój, drudzy dobijali się do składów z towarami i do komory z przeciwnej strony. Inni, a z nimi i ja, ustępując od drzwi wchodowych, poszliśmy do dowódcy pod las po dalszą dyspozycję. Postanowiono, aby koniecznie dostać się do kasy, więc zdobyć topory i rąbać drzwi. Powoływano się na dawną sławę wojska polskiego, zdobywającego miasta i twierdze. Wróciliśmy przeto, a z nami kilkunastu konnych pod ściany komory celnej, przyniesiono topory i łomy i wkrótce nasze zuchy wtargnęły do środka. Powyciągano ukrytych za drzwiami żołnierzy komornych i pogranicznych, wielu z nich zarąbano, jak opowiadano, czego ja nie widziałem. W tym czasie podprowadzono na plac przed komorą schwytanego oficera żandarmskiego, trzymanego i trzymającego jakieś białe płótno na drążku przyczepione, który idąc powtarzał raz za razem "rebiata nie strelać!" Wolałem więc pozostać na miejscu, aniżeli patrzeć na to, co się z nim dziać miało, tym bardziej, że natłoczyło się mnóstwo naszych braci, bez żadnego ładu, bo nawet konni pchali się w ten tłok, bez najmniejszej potrzeby. (...) Tymczasem załatwiono się z komorą. Zabrano wszystko, co wartość większą przedstawiało. Pieniędzy jakoby przeszło pół miliona; przypuszczam, że mowa była o złotych polskich. (...) Z całej komory, jakby wymiótł: żywej duszy nie pozostało. Żołnierze oswobodzeni wraz z oficerami i urzędnikami wyszli i wyjechali do Katowic, wielu ze straży pogranicznej i komorowej przystało do nas, przysięgłszy, że nie uciekną. Dzień już był dobry, gdyśmy poczęli wychodzić, bez żadnego porządku do Dąbrowy, gdzie trzeba było szukać swoich, to jest tych, którzy przybyli z Ojcowa, gdyż po tym sukcesie partia nasza powiększyła się w dwójnasób, liczono już w niej strzelców siedemset do ośmiuset ludzi. O tyle przeto było trudniej spotkać kogoś znajomego (...) sam ulokowałem się u nowego kandydata do strzelców, urzędnika górniczego pana Bratkowskiego. W Dąbrowie obchodzono nasze przybycie bardzo uroczyście. Nabożeństwa odprawiały się pod gołym niebem lub na ulicach, w urządzanych jak na Boże Ciało przy domach ad hoc ołtarzach. Górnicy śpiewali, orkiestra ich grała, a wszyscy ożywieni, w wesołym usposobieniu, (s. 24) pełni przekonania o dobrej przyszłości. Myślano nawet o laniu nie tylko kul, ale i armat w tamtejszych odlewniach. Ale o tym wielu wątpiło, czy się to uda i słusznie, gdyż skończyło się jak i wiele innych dobrych chęci: na projektach. Na trzeci dzień wyruszyliśmy z Dąbrowy, idąc ciągle razem (...). Wracaliśmy do Ojcowa tą samą drogą. CDN


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 lut 2014, 14:41 

Dołączył(a): 15 gru 2009, 15:13
Posty: 528
Lokalizacja: Częstochowa
W Olkuszu, tak samo teraz, jak kiedyśmy przechodzili, idąc do Sosnowic, spotkano nas ostentacyjnie. Mieszkańcy wyszli naprzeciw nas z chorągwiami, z obrazami, śpiewając hymny narodowe, witali nas z większym jeszcze rozczuleniem i radością, zapraszali do siebie na noc, co widocznie naprzód już było przewidziane i ujęte w dobrze pomyślaną organizację. A wszystkim tym kierował, jak i poprzednio, pan Andrzej Trawiński, pomocnik naczelnika powiatu, przybrany w strój narodowy, a więc w białą konfederatkę, czamarę, a jedna i druga ozdobiona dwukolorowymi barwami: kokardą i przepaską. (...) W czasie obiadu u p. Pisarzewskiego, urzędnika z powiatu, kolega, z którym byłem, oddając należną wdzięczność mieszkańcom miasta, wspomniał z uznaniem o działalności pana Trawińskiego (...).
(s. 25) Przyznał to i pan Pisarzewski, ale zarazem rzekł: - Wszystko jest dobre co się dobrze kończy, ale pomyślcie co go czeka, a z nim i nas, w razie, co nie daj Boże, niepowodzenia ... Teraz już za późno, cofnąć się nie można, bo karty rzucone (...). Przewidział on i jakby przepowiedział przyszłość pana Trawińskiego, gdyż upłynęło nie więcej jak dwa tygodnie, gdy ratując życie swoje, musiał zabrawszy żonę i dwóch synów uchodzić poza granicę kraju, pozostawiając na pastwę cały swój dobytek i szukać schroniska. (...) Oto historia jednego z wielu tysięcy zacnych ludzi 1863 r. (...) Do Ojcowa wprowadzono nas z orkiestrą między dwoma szpalerami, co przydawało naszemu powolnemu, równemu marszowi wygląd jakiejś groźnej powagi, w tej długiej linii, w tej ścianie, utworzonej z ludzkich głów i ciał, dając z tymi, którzy byli na placu, liczbę czterech do pięciu tysięcy ludzi. Następnego dnia po mszy świętej dowódca Kurowski wyraziwszy podziękowanie w imieniu Rządu Narodowego i kraju, a także swoje zadowolenie tym wszystkim, którzy brali udział w Sosnowcu przy wzięciu komory celnej; awansował zasługujących na odznaczenie się, stosowne nadając im stopnie." KONIEC


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 lut 2014, 16:56 

Dołączył(a): 27 sty 2014, 19:51
Posty: 2
Dzięki serdeczne za włożony trud ... Pozdrawiam !


Gora
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Teraz jest 10 kwi 2020, 01:33


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:
cron

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL