Teraz jest 21 sie 2018, 20:47




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 16 kwi 2012, 23:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 kwi 2011, 21:53
Posty: 291
Idąc drogą polna z Rodak do Chechła (czarny szlak) na wzniesieniu znajduje się betonowy krzyż od tego krzyża prowadzi droga na prawo (W). Po około 200 m. znajdują się doły z których pozyskiwano wapień do budowy. Doły te są obecnie mocno zaśmiecone.


Załączniki:
Rodaki-doły.jpg
Rodaki-doły.jpg [ 120.19 KiB | Przeglądane 4555 razy ]

_________________
http://www.rodaki.pl
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 07:36 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Galman - niebawem ukarze się biuletyn Towarzystwa Jurajskiego w którym jest mój obszerny artykuł dotyczący hutnictwa w dolinie Krztyni (geologia złóż, "kopalnie", kuźnice wodne, wielkie piece, fryszerki).
Na terenie Pradeł nie istniały kopalnie szybowe itp. bo pierwsze kuźnice dymarskie powstały w XVw (a może i wcześniej). Podstawową była ruda darniowa której wtedy zalegało bardzo dużo, a i do dziś jest sporo. Patrz na fotki z ostatniej wycieczki i w temacie Hutnictwo na Jurze od średniowiecza..., w dolinie jest sporo śladów że rudę eksploatowano. Zwróć uwagę też na dużo lepszą rudę (fotka pole rudonośne) .Na dziś jestem w stanie szybko nazbierać tonę dobrej rudy, tylko z jednego małego poletka zbierając z powierzchni, bez kopania. To w zupełności wystarczało kuźnikom z Pradeł. Na mocnym fundamencie tradycji hutniczych w czasie Królestwa Polskiego powstał wielki piec, do takiego pieca rudy pradelskiej było za mało. Sprowadzano ją z kopalni w okolicy Będzina (na FJ też o tym było). Furmankami zawożono surowiznę z WPP do pudlingarni przy Hucie Bankowa na powrocie zabierano rudę. Koszty transportu były ogromne, drogi kamieniste, szlak wiódł przez Pilicę - Ogrodzieniec- Niegowonice lub Zawiercie) - ok 50 - 60km X2.
Na szczęście przy wielkim piecu były lokalne zakłady współpracujące z rządowym wielkim piecem które mieściły się na Piecu i Fryszerce.


W obrębie Zachodniego Okręgu z siedzibą w Dąbrowie Górniczej powołano mniejsze oddziały górniczo hutnicze. Jednym z większych był Oddział w Pradłach. Jednostce tej podlegały prywatne i rządowe kopalnie rud żelaza znajdujące się w tej części dzisiejszej Jury i jej zach. obrzeży. W skład Oddziału Pradła do 1840 r. wchodziło 12 kopalń.

1. Ciągowice - roczna produkcja około 2200 ton rudy zatrudniała 1 sztygara, 20 górników, 40 wozaków
2. Rzędkowice - dała w 1836 roku 450 ton rudy.
3. Poręba - ruda tu wydobywana z uwagi na duże zanieczyszczenia nadawała się jedynie na odlewy.
4. Kromołów - wydobyto tu w 1840 r. 200 ton rudy.
5. Żerkowice - dawała rudę do wielkiego pieca w Porębie.
6. Rudniki koło Włodowic – do wielkich pieców w Mrzygłodzie
7.Parkoszowice" - ruda do wielkich pieców w Mrzygłodzie
8. Pińczyce - dostarczały rudę do wielkich pieców w Mijaczowie.
9. Smardzowice - jw.
10. Będusz - jw.
11.Jaworznik - ruda do wielkiego pieca w Żarkach.
12.Kroczyce - ruda do wielkiego pieca wybudowanego po 1835 roku.

Poza wymienionymi kopalniami w Oddziale Pradelskim czynne były kopalnie w okolicach Będzina, Mysłowa, Markowic, Osiecka i Olsztyna.

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 09:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1450
Już przejrzałem biuletyn.
Ze znaczeniem Pradeł jako dużego ośrodka hutniczego nie przesadzałbym a i jakość otrzymywanej surówki też nie była najlepsza i to było jednym z głównych powodów likwidacji huty.
Akurat w tym okresie co zrobiłeś wyliczankę, twoja huta trochę szwankowała z powodu złej konstrukcji wielkiego pieca. Chyba rok czy dwa po wybudowaniu musieli piec rozebrać i na nowo stawiać( czy też modernizować).
Specjalnie używam słowa surówka, ponieważ w tym czasie tworzenia podwalin nowoczesnego XIX wiecznego hutnictwa takie rządowe piece jak w Pradłach miały stanowić zaplecze dostarczające surówkę dla hut w okolicach Dąbrowy i Będzina.
I tutaj niespodzianka jeżeli chwalimy to trzeba też i o negatywach.
Już wtedy ujawniła się wyższość prywatnego nad rządowym hutnictwem i to w wielu aspektach.
Surówka z rządowych pieców np Pradeł leżała sobie w magazynach a to co pochodziło z prywatnych hut prosto z wozów trafiało do wielkich pieców w okolicach Dąbrowy. Uzasadniano to słabą jakością surówki z pieców rządowych.
Inny negatyw to fakt, że same Pradła nie mogły zapewnić papu dla wielkiego pieca, jeżeli chodzi o wsad i koszty eksploatacji były one o wiele wyższe niż w hutach prywatnych. Do tego bliskość pieca w Kroczycach to ograniczenie obszaru eksploatacji i pozyskiwania rudy żelaza, drewna, topników.
Sytuacja Pradeł jeszcze bardziej skomplikowała się w latach pięćdziesiątych po zakupie dóbr kroczyckich przez właściciela Poręby.
Jeżeli chodzi o związki z Porębą to mały kwiatuszek jeszcze do kożuszka.
Po 1863 roku rządził w Pradłach facet związany z Porębą. Pomimo leciwego wieku miał duży wpływ
na to co się działo w większej części powiatu nawet, jeżeli chodzi o górnictwo i hutnictwo( nie był w tych okolicach właścicielem dóbr ziemskich ale gęsto jest od dzierżaw).
Skuli jego roli, jaką odgrywał w tym czasie w okolicach Zawiercia, nadałem mu ksywkę
"szara eminencja ziemi zawierciańskiej".

_________________
Woody Allena cenię za specyficzne poczucie humoru
Wojciecha Pokorę również za nazwisko cenię.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 09:52 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Prywatne jak widać przetrwało w Pradłach do 1939 r. a rządowe tylko parę lat
1835 - podpisanie umów dzierżawy i początek budowy.
1837 - puszczono w bieg
1840 - remont koła i zmiana wyprawy pieca.
1850 - zaleganie materiału i próby pozbycia się surowizny do Sielpi Wielkiej (Huta Bankowa - też ledwie dyszała)
1863 -? spalenie WPP
1863 - ostateczne pozbycie się obiektu

Tylko kilka lat gór 3 kampanie, chwalić nie ma za co, ale był to wspaniały zryw hutniczy którego już nigdy w Pradłach nie będzie.

Lokalizacja pieca w Pradłach nie była trafiona (jak wiele innych miejsc na Jurze np. Kroczyce), kiepska ruda, drogie paliwo (węgiel drzewny), bardzo drogi transport. Siła robocza choć tania ale nie chętna do pracy.
Wszystko to przegrało ekonomicznie i politycznie z rozwijającym się Zagłębiem Dąbrowskim i Górnym Śląskiem opartym na węglu kamiennym (koks) i rozbudowanej sieci kolei żelaznych.

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 10:18 

Dołączył(a): 02 lis 2011, 11:22
Posty: 660
Nie chcę wdawać się w zbyt zajadłą dyskusję ale stwierdzenie "Już wtedy ujawniła się wyższość prywatnego nad rządowym hutnictwem" spłyca temat. Głównym problemem (i to prawie zawsze!) są koszty a nie forma własności. A te najbardziej zależą od technologii (w tym przypadku koks!) i koncentracji produkcji (duży może więcej!). Węgiel drzewny, fryszerka i małe jednostki były już wtedy zdecydowanie w odwrocie. A po skonstruowaniu pierwszego pieca martenowskiego i konwertora ~+/-1856 oraz nagrzewicy dmuchu Cowpera ~1857 przestały mieć rację bytu. Rozpoczął się okres współczesnego hutnictwa (no... prawie; dziś piece elektryczne wyautowały marteny ale konwertory nadal nieźle się trzymają)
ps. może kiedyś spotkamy się w terenie i będziemy mogli podyskutować "do woli" :)


Ostatnio edytowano 17 kwi 2012, 10:40 przez smar, łącznie edytowano 1 raz

Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 10:39 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Fatalnie też wpływał import gotowych wyrobów stalowych z Anglii czy z zagłębi niemieckich.

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 14:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1450
Pisząc o wyższości prywatnego przemysłu hutniczego nad państwowym tylko troszkę specjalnie przesadziłem.
Chyba nie do końca radzono sobie w hutnictwie rządowym z problemami technologicznymi a następnie zbytem i dlatego dość szybko wypuszczono huty w dzierżawę a następnie sprzedano.
Musiało też upłynąć kilkadziesiąt lat aby do świadomości przedsiębiorców dotarła prawda, że opłacalne jest tylko żelazo wysoko przetworzone( tak jak w Prusach i Anglii).
Odnośnie lichej rudy.
W końcu XVIII wieku rząd pruski wysłał szpiegów do Polski aby dowiedzieli się : w jaki sposób w Polsce z tak lichej rudy pozyskują tak dobre żelazo.
Wśród szpiegów był między innymi hrabia Reden.

_________________
Woody Allena cenię za specyficzne poczucie humoru
Wojciecha Pokorę również za nazwisko cenię.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 kwi 2012, 17:41 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8159
Lokalizacja: Włodowice
Biuletyn już jest, kilka egzemplarzy jest/było dostępnych u mojej żony w Jurajskiej Organizacji Turystycznej, oraz w CILu, resztę miał Prezes zabrać i zszywać.
Mam wersję elektroniczną, ale poczekajmy żeby Szymon/Alkosander wrzucili na stronę TJ

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 18 cze 2012, 10:11 

Dołączył(a): 02 lis 2011, 11:22
Posty: 660
Sporo wody od wycieczki w Krztyni upłynęło ale lepiej później niż wcale: Jurasikprog - pamiętasz jak z pola zabrałem dwa kawałki "rudy" i zasugerowałem, że może uda się zrobić analizę tej "rudy" na żelazo? otóż mam wynik = 28% Fe


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 cze 2012, 15:18 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Szału nie ma i specjalnie na więcej nie liczyłem. Moje szacunki "na oko" były od 20 do 30% więc dużo się nie pomyliłem. Jednak syderytowe rudy z kuesty chwilami się umywają. Dzięki za analizę

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 kwi 2013, 20:59 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Podczas ostatniej wycieczki pomimo nikłej frekwencji (kiepska pogoda) założyłem sobie że za rok na wiosnę trzeba się przejść "Żelazną doliną".
Niestety wiosny możemy nie doczekać a w lato może to być nie do przejścia. Zobaczymy - może na jesień.
viewtopic.php?f=56&t=4763&start=45

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 maja 2014, 20:37 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Zapraszam na wycieczkę pieszą po dolinie Krztyni w miejscowości Pradła. Wycieczka będzie miała na celu prezentację licznych zabytków technik związanych z XIX w. hutnictwem żelaza. Nie zabraknie również typowych obiektów zasilanych prądem wodnym czyli młynów i czynnego tartaku. Przyrodnik ale i zwykły turysta zapewne po tej wycieczce zakocha się w tych mało znanych urokliwych terenach doliny Krztyni.

Wycieczka organizowana jest przez Towarzystwo Jurajskie i odbędzie się w dni 11 maja 2014. Zbiórka w Pradłach o godz. 10.00 na parkingu przed cmentarzem (przy drodze na Pilicę i Siedliszowice)

Zapraszam wszystkich na 4 godzinny spacerek niekoniecznie po utwardzonej powierzchni.

wycieczka jest bezpłatna, każdy uczestnik bierze odpowiedzialność za siebie, zastrzegam sobie również odwołanie wycieczki z powodu ekstremalnych niekorzystnych warunków atmosferycznych.

Adam Bakalarczyk
Towarzystwo Jurajskie

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 maja 2014, 20:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lut 2009, 18:25
Posty: 1843
Lokalizacja: Jura Płn
Czemu nie rowerowa ? :?

_________________
Kill on tour '(^^)'
ObrazekObrazekObrazek


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 04 maja 2014, 21:20 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
Tą trasę trzeba przejść ze smakiem, a nie szybko w pośpiechu.

_________________
TJ


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 maja 2014, 13:41 

Dołączył(a): 08 mar 2007, 21:59
Posty: 1991
Lokalizacja: Pradła
i plakacik


Załączniki:
wycieczka tj 11 05 2014.jpg
wycieczka tj 11 05 2014.jpg [ 148.81 KiB | Przeglądane 3222 razy ]

_________________
TJ
Gora
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Teraz jest 21 sie 2018, 20:47


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL