Teraz jest 22 paź 2018, 18:28




Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 06 paź 2008, 09:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3878
Lokalizacja: Pilica
Ze wspomnianej książki Romyki pochodzi takie zestawienie dotyczące pierwszej kadry oficerskiej w odrodzonej Polsce:

Grupa legionowa (trzy brygady Legionów,"Wehrmacht" (czyli "Polska Siła Zbrojna") i POW) 2 500 oficerów
Grupa rosyjska (formacje polskie w Rosji bezpośrednio z armii rosyjskiej oraz z niewoli austriackiej i niemieckiej) 25 000 oficerów
Grupa austriacka 12 000 -15 000 oficerów
Grupa niemiecka około 1 000 oficerów
Z armii Hallera z Francji łącznie z Francuzami 1 500-1 750 oficerów
Razem ok 45 000 oficerów

Jeśli wgłębić się w strukturę poszczególnych grup to czeka nas mały zawrót głowy bo przykładowo:
korpus oficerski Armii Polskiej we Francji przedstawiał istną mozaikę. Wystarczy zapoznać się z jego rodowodem. W szeregach znaleźli się;
— rdzenni Francuzi, zajmujący wyższe i niższe stanowiska dowódcze i instruktorskie;
— nieliczni Francuzi pochodzenia polskiego, oficerowie zawodowi i rezerwy z armii regularnej i z Legii Cudzoziemskiej;
— nieliczni „bajończycy", mianowani oficerami;
— oficerowie Polacy z armii rosyjskiej, a wśród nich ci, którzy:
a. różnymi drogami dotarli do Francji (nawet via Ameryka);
b. wydzieleni zostali z dwóch rosyjskich brygad „specjalnego przeznaczenia", znajdujących się we Francji;
c. wydzieleni zostali z dwóch rosyjskich brygad „specjalnego przeznaczenia" z frontu pod Salonikami;
— oficerowie legioniści, przeważnie z II brygady, którzy w lutym. 1918 roku nie zdążyli przejść razem z Hallerem do Rosji pod Rarańczą i karnie zostali wcieleni do armii austriackiej. Wysłano ich na front we Włoszech i znaleźli się w niewoli włoskiej;
— oficerowie Polacy z armii austriackiej, wydzieleni z obozów jeńców we Włoszech (najliczniejsza grupa 750—1000);
— ponad dwustu podoficerów Polaków z armii niemieckiej, wydzielonych z obozów jeńców we Francji i po przeszkoleniu mianowanych oficerami
— około dwustu ochotników (przeważnie z „Sokoła") ze Stanów Zjednoczonych, którzy w Kanadzie ukończyli szkoły oficerskie, a we Francji otrzymali stopnie oficerskie;
— około siedemdziesięciu „murmańczyków", pochodzących z armii rosyjskiej, austriackiej i II brygady Legionów.


itd. itp. Na dodatek .... W pierwszych piętnastu miesiącach wojny I i II brygada walczyły na różnych odcinkach frontu - nie stykały się i nie znały. Po raz pierwszy zetknęły się ze sobą oraz z III brygadą pod wspólnym austriackim dowództwem późną jesienią 1915 roku, nad Styrem...
Jak widać nawet legion legionowi nierówny.Wielka Wojna odradza się powoli w świadomości Polaków dlatego warto im przybliżyć zawiłości naszej historii a przy tym radykalnie ją odpolitycznić. Dlatego hipotetyczne muzeum nie może moim zdaniem czcić czynów niewielkiej grupy żołnierzy.W dużym uproszczeniu,bo nie w matematyce rzecz,było to grubo poniżej 1% Polaków walczących w Wielkiej Wojnie a tym samym grubo poniżej 1% polskich losów wojennych.Jeśli mamy odpolitycznić naszą historie uczcijmy wszystkich.

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 10:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 lip 2007, 12:59
Posty: 848
Lokalizacja: JAWORZNIK
Witam.
Jeżeli chodzi o muzeum Wielkiej Wojny na Jurze to uważam,że powinno być ono zwiazane raczej z terenem. Osobiście tak samo tragiczna jest dla mnie śmierć Polaka, Austriaka, Bośniaka, Czecha, Slowaka, Niemca, Rumuna, Włocha i Rosjanina. Pierwsza wojna powinna i może jednoczyć.
Pozdrawiam.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 10:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3878
Lokalizacja: Pilica
Masz rację ale to może być trudne do przeforsowania zwłaszcza jeśli chodzi o Rosjanina.Nieprędko politycznie do tego dojrzejemy.

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 11:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1450
Młyn we młynie trwa.
Jestem za takim muzeum a raczej "skansenie".
Pod warunkiem, że będzie tam miejsce na pokazanie także tragedii tych, którzy tutaj żyli i mieszkali.
Np jak żołnierz austriacki zabiera ostatnią gęś ( przez przyzwoitość o świni nie wspomnę)
z chłopskiego gospodarstwa albo jak płonie Zawiercie podpalone przez tych samych żołnierzy.
Wojna to nie tylko granaty i mundury.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 11:29 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8184
Lokalizacja: Włodowice
Cofając się trochę w dyskusji, podzielam zdanie Alkosandra - nie można wszystkiego odbudowywać. Wg mnie większość Orlich Gniazd powinna pozostać w formie utrwalonej ruiny, obecnie technologie zabezpieczenia murów (chemia budowlana) są na naprawdę wysokim poziomie, dodając do tego dyskretnie wkomponowaną infrastrukturę typu podesty zyskujemy większą atrakcję niż n-ty zameczko-pałacyk z hotelem wewnątrz.

@Młody - nie do końca zgodzę się z tym że "... każda gmina turystyczna powinna mieć indywidualną wizję ..." - Jura potrzebuje spójnego wizerunku, co wcale nie oznacza pełnej uniformizacji, lecz działania w ramach wspólnie wypracowanych koncepcji. Bez tego powstanie ogromny chaos, tym bardziej że pewna część osób zabierających się za to ma powiedzmy "nie pełną wiedzę o regionie"...

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 11:46 

Dołączył(a): 19 lip 2007, 11:19
Posty: 37
Lokalizacja: Sopot
Ależ ja nie zamierzam upierać się przy muzeum legionowym w Bydlinie i z nikim nie chcę się wdawać w polemikę na temat oceny wysiłku różnych polskich formacji wojskowych podczas I wojny światowej. Na marginesie: mój Ojciec, kawaler VM, był w okresie międzywojennym więziony na wileńskich Łukiszkach jako aktywny przeciwnik sanacji.
Ja po prostu dążę do tego, aby powstrzymać proces niszczenia polskiego dziedzictwa narodowego i odtwarzać je wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i uzasadnione.
Przytłaczająca większość zamków i strażnic na Jurze de facto nie istnieje, zachowane są tylko w ziemi ich niszczejące szczątki. A więc to wszystko, co ocalało, należy starać się ratować, ale nie według dotychczasowych nieskutecznych metod, tylko szukając nowych rozwiązań.
Każdy obiekt musi mieć swojego gospodarza, którym niekoniecznie musi być prywatny właściciel. Musi być też doprowadzony do takiego stanu, aby przyciągał turystów i przynosił jakiś dochód, pozwalający zapewnić środki na jego stałą i skuteczną konserwację.
O tym mówił w Działdowie lwowski profesor.
Bydlin jest zachowany w relatywnie dobrym stanie, pozwalającym na jego częściową odbudowę i zagospodarowanie.
Pomysł z legionami jest taki sam dobry, jak każdy inny, byle okazał się skuteczny i przyniósł oczekiwany przez nas efekt. Podpiszę się chętnie pod każdym innym, który doprowadzi do autentycznej rewitalizacji tego zamku.
Bo nie ma co liczyć na to, że zrobi to państwo lub lokalna gmina.
A muzeum legionowe, obojętnie co by o tej formacji nie sądzić, NA PEWNO przyciągnie rzesze turystów.
W Szymbarku na Kaszubach, mądry właściciel miejscowego tartaku zbudował Centrum Kultury i Promocji Regionu, będące w gruncie rzeczy wielką manifestacją polskosci i patriotyzmu Kaszub i Kaszubów. Do tego centrum tłumy turystów walą przez cały rok, w tym ogromne rzesze młodzieży i już dziś jest to jedna z większych atrakcji turystycznych w Polsce.

_________________
Waldemar Rekść


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 11:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2006, 20:13
Posty: 1450
Chaos jak to nazwałeś już stał się faktem.
Jak sami czasami pokazujecie i piszecie obok fajnych pomysłów pojawiają się czasami absurdalne a czasami śmieszne.
Np śląskie zamki, śląskie potrawy regionalne ( cały czas piszę o Jurze).
Kozy na Jurze- jakoś cicho o tym się ostatnio zrobiło.
Często też wizja Jury jej jak to nazwałeś jednolitego charakteru to wizja kilku osób, która często rozmija się z odczuciami tych , którzy szukają tutaj swoiskich klimatów jurajskich.
No i kłódki, kłódki albo skoble.
A staje się już regułą,że w dążeniach do fałszywego promowania miejscowości nakłada się sztuczną patynę tradycji i historii. Nie pytajcie o przykłady.


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 13:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3878
Lokalizacja: Pilica
No i powoli wyłania się jakiś rozsądny obraz:
-Nie zmieniajmy tego co na Jury jest niepowtarzalne, tego co decyduje o jej atrakcyjności.
-Każda gmina powinna mieć swoją turystyczną wizję ujętą jednak w pewne jurajskie ramy.
-Niczym innym jak tylko przyznaniem się do braku pomysłu jest wystawienie przez gminy ruin na sprzedaż.
-Zabezpieczenie trwałej ruiny jest możliwe ale wymaga wiedzy większej niż "papa na lepiku razy dwa"
-Potrzebne są systematyczne i przemyślane działania.Rdza i inne destrukcyjne czynniki nie pojawiają się tylko w okresach przedwyborczych.
-Wielka Wojna wymaga upamiętnienia nie wchodząc w polemikę kto był bardziej zabity

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 13:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3878
Lokalizacja: Pilica
Abstrahując od wszelkich pomysłów trzeba mieć świadomość,że Bydlin jest co prawda niewielkim założeniem a oglądany z pewnej perspektywy stwarza nadzieję na mniejsze koszty jednak jest to przekonanie moim zdaniem złudne.


Załączniki:
Na pierwszy rzut oka jest nieźle...
01.jpg
01.jpg [ 597.73 KiB | Przeglądane 3547 razy ]
...jest to jednak złudne...
02.jpg
02.jpg [ 545.58 KiB | Przeglądane 3547 razy ]
zwłaszcza,że diabeł tkwi w szczegółach co wymaga jednak głębszej chemicznej analizy.
03.jpg
03.jpg [ 505.63 KiB | Przeglądane 3547 razy ]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 15:11 

Dołączył(a): 19 lip 2007, 11:19
Posty: 37
Lokalizacja: Sopot
Oczywiście, że jeżeli piszę o niewielkich kosztach to tylko RELATYWNIE, bo odbudowa Bobolic choćby z uwagi na wielkość jest znacznie bardziej kosztowna.
W Bydlinie koszty by były i to niemałe, ale mamy takich genialnych ludzi jak dr Sośnierz, który spod ziemi wyrwał pieniądze i ratuje nie tylko zamek Chudów, ale i cały szereg innych zabytków śląskich, jak choćby słynny Siedlęcin.
Najgorsze rozwiązanie to kupno przez nowobogackiego nuworysza, który zamieni jego wyłącznie w prywatną rezydencję. Taką sytuację mamy jak się zdaje w Rzemieniu. Co prawda, lepsze to, niż całkowite unicestwienie, ale wtedy trzeba czekać pokolenia, aż się rodzina nabywcy na tyle ucywilizuje, że się będzie poczuwała do jakichś obowiązków wobec społeczeństwa i choćby okresowo zamek będzie udostępniać zwiedzającym.
Można oddać zamek PTTK i odbudować na schronisko młodzieżowe. Tyle, że dzisiejsze PTTK to już nie to, co było kiedyś i nie ma w nim dynamicznych skutecznych działaczy z dobrymi pomysłami.
A ja po prostu: szukam dobrego pomysłu mocno się obawiając, że wiele ruin szczególnie położonych na uboczu jak Bochotnica w pobliżu Kazimierza za jakiś czas po prostu przestanie w ogóle istnieć.

_________________
Waldemar Rekść


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 15:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3878
Lokalizacja: Pilica
Cytuj:
Najgorsze rozwiązanie to kupno przez nowobogackiego nuworysza, który zamieni jego wyłącznie w prywatną rezydencję
Przyznaję 100% racji.W Ujeździe też słyszałem o planach odbudowy zamku Krzyżtopór .Pomysł według mnie mglisty bo koszty przekroczyły by nakłady potrzebne na rekonstrukcję wszystkich jurajskich zamków.Pomijam już takie drobiazgi,jak to że trzeba by ogołocić połowę polskich lokalnych muzeów żeby tam "coś" wartościowego wyeksponować.W Ujeździe widać jednak przemyślaną działalność, na dzisiaj i na miarę posiadanych środków bez czekania na mannę z nieba.Ruiny zostały tymczasowo,częściowo zadaszone co na pewno korzystnie wpływa na ich trwałość. Nie jest to na pewno rewelacja estetyczna i wymaga dalszych prac,zwłaszcza w zakresie przygotowania ciągów pieszych ale nawiązując w jakiś sposób do kształtu pierwowzoru daje wyobrażenie o tym co było a przy tym działa skutecznie.Dla mnie istotne jest to,że nie buduję się "patyny" i widać wyraźną granicę między tym co oryginalne a tym co dobudowane.


Załączniki:
Pora na test wyobraźni.Gdyby tak strop zamknąć białą płaszczyzną skrywającą rozpraszające uwagę żelastwo.. Do tego "coś" lepszego pod nogami... Brakuje jeszcze mądrze wkomponowanej w całość ekspozycji obrazującej dzieje zamku, np. graficznej rek
P8150352.JPG
P8150352.JPG [ 483.96 KiB | Przeglądane 3519 razy ]
Manny z nieba nie będzie.Potrzebne są drobne kroki.Zamiast dać na tacy rekonstrukcję lepiej jest pobudzić wyobraźnię.
P8150350.JPG
P8150350.JPG [ 409.43 KiB | Przeglądane 3519 razy ]

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com
Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 15:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 maja 2007, 12:30
Posty: 3878
Lokalizacja: Pilica
Znowu zjadło mi kawałek podpisu pod zdjęciem (P8150352.JPG) : np. graficznej rekonstrukcji pomieszczeń, w których właśnie się przebywa.Urozmaiciłoby to nieco "monotonię" murów.

_________________
Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku...

Towarzystwo Jurajskie
http://www.jura-pilica.com


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
PostNapisane: 06 paź 2008, 20:22 

Dołączył(a): 19 lip 2007, 11:19
Posty: 37
Lokalizacja: Sopot
Po wojnie trzy razy przymierzano się do całkowitej odbudowy zamku Krzyżtopór. Pierwszy marian Spychalski, który chciał tam umieścić Akademię Sztabu Generalnego. Skończyło się na odbudowie przez wojsko zniszczonego bastionu. Drugi był prof. Alfred Majewski, który tyle zamków na południu Polski przywrócił do dawnej świetności. On kombinował, aby zamek sukcesywnie odbudować pod pretekstem jego konserwacji. Zaczęte z dużym rozmachem prace przerwał młody jeszcze wtedy i nierozsądny...Waldemar Łysiak, który zrobił szum na całą Polskę, że niszczeją wiejskie dwory i pałace, a tutaj chce się odbudować zamek, który od stuleci leży w gruzach. Prace wstrzymano, a wspomniane dwory nadal niszczały. Po raz trzeci około lat 80., gdy zamyślano zrobić tam...wojskowy dom wczasowy, ale burzliwe wydarzenia i tą inicjatywę ucięły w zarodku. Teraz jest realna szansa na odbudowę, bo sprawą zajęło się grono poważnych ludzi z Krakowa, którzy już opracowali plany odbudowy. Trwają przepychanki, do kogo zamek należy i kto ma się odbudową zająć, bo nieoczekiwanie zainteresował się tym miejscowy wójt, który był gotów już do odbudowy przystąpić, ale rzecz znowu zupełnie nieoczekiwanie zablokowała delegatura wojewódzkiego konserwatora zabytków w Sandomierzu.
Myślę, że tym razem sprawa w końcu ruszy z miejsca, bo i Fundacja Sobieskiego też chce ten zamek odbudować i można liczyć na realne wsparcie funduszami unijnymi.
Wnętrza można poza kilkoma wybranymi urządzić skromnie i przeznaczyć na różne cele, m.in. na tani hotel turystyczny.

_________________
Waldemar Rekść


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lis 2008, 19:24 

Dołączył(a): 19 lip 2007, 11:19
Posty: 37
Lokalizacja: Sopot
Jeszcze wracam do tematu tak zwanej trwałej ruiny.
Rzeczywiście, przy dzisiejszym stanie techniki można trwale zabezpieczyć wszystko. TYLKO, że należy to robić w sposób ciągły, a to w sumie potężne koszty. Kto miałby to robić i finansować w odniesieniu do setek ruin w całej Polsce ?
Na państwo nie ma co liczyć. Gminy raczej też niezbyt się do tego kwapią, jeżeli ma to pozostać martwy obiekt.
Ja rozumiem i szanuje postawy miłośników malowniczych ruin, ale potrzebny jest sensowny kompromis. Część zamków należy całkowicie odbudować i mogą to robić prywatni inwestorzy, jak i społeczne organizacje w rodzaju Fundacji Zamek Chudów. Część, jak to zrobiono pięknie z Czorsztynem, należy odbudować częściowo, aby obiekt miał gospodarza i chociaż częściowo na siebie zarabiał. Coś na taki kształt rysuje się z Rabsztynem, który pozostanie malowniczą ruiną, ale będzie żywym obiektem, mającym troszczącego się o niego gospodarza.
Bydlin nie nadaje się do częściowej odbudowy i tylko całkowita odbudowa pozwoli ten zamek zachować dla przyszłych pokoleń.
Jest jeszcze inny problem do dyskusji. Mamy na Jurze kilka zamków w szczątkowym stanie, które już nawet nie są malowniczymi ruinami. I jeżeli znajdzie się chętny inwestor, aby wzorem Tropsztyna czy Tykocina taki zamek restytuować, to dlaczego na to nie pozwolić ?

_________________
Waldemar Rekść


Gora
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 gru 2011, 11:08 

Dołączył(a): 08 lut 2005, 10:43
Posty: 8184
Lokalizacja: Włodowice
Poniżej skany z opisem Bitwy pod Krzywopłotami z reprintu biografii płk Lisa-Kuli:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
JuraPolska.com - z nami poznasz Jurę - usługi przewodnickie, wycieczki piesze, rowerowe po Jurze K-Cz; spływy kajakowe Pilicą, Liswartą, Nidą.
Kajakiem, pieszo, rowerem między Wartą, Nidą i Pilicą - blog wycieczkowy.
Towarzystwo Jurajskie


Gora
 Zobacz profil WWW  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utworz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Teraz jest 22 paź 2018, 18:28


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkownikow i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątkow
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postow
Nie możesz usuwać swoich postow
Nie możesz dodawać załącznikow

Szukaj:

Zgodnie z nowelizacją prawa telekomunikacyjnego informujemy, iż forumjurajskie.pl w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności używa pliki cookies.
Więcej informacji na ten temat w linku: Polityka prywatności


Strony współpracujące:

JuraPolska    Towarzystwo Jurajskie    Jurajska Informacja Turystyczna    Jura-Pilica.com    Związek Gmin Jurajskich

Jaskinie Jury    Jurajska Strona Alferka    Ojcowski Park Narodowy - informator turystyczny

it-jura.pl    Jurajski Serwis Turystyczny    jura.eko.org.pl   Informator Turystyczny Ojcow.pl   JuraInfo.pl - noclegi na Jurze


Wydawnictwo

Zamek

Towarzystwo

Kajakiem

Sklep Arsenał

Jura Paintball Silesia

JuraInfo.pl - noclegi na Jurze

Malamuty w Potrzebie


ForumJurajskie.pl służy pogłębianiu wiedzy o Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, oraz okolicznych regionach m.in. Obniżeniu Górnej Warty, Jurze Wieluńskiej, Progu Lelowskim, itd.
Poruszane jest tu całe spektrum zagadnień związanych z historią, etnografią, kulturą, środowiskiem przyrodniczym, oraz turystyką i krajoznawstwem obszaru Jury Polskiej.
Możesz zaprezentować jurajskie zdjęcia, zapytać o bazę noclegową, wybrać najciekawszą trasę wycieczki, czy też dowiedzieć się o mniej znanych miejscach.

Właściciel ForumJurajskie.pl / JuraPolska nie bierze odpowiedzialności za treści zamieszczane na forum przez użytkowników,
jednocześnie zastrzega sobie prawo do usunięcia wpisów naruszających zapisy regulaminu forum.
Kontakt z administratorem forum - zobacz tutaj.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL